str. główna                  | życiorys | prace | recenzje | kontakt

Irena Huml
Instytut Sztuki Polskiej Akademii Nauk w Warszawie
Listopad 1993

Aleksandra Trella Centralne Muzeum Włókiennictwa w Łodzi, maj1998

Prof. Maria Zielińska
Akademia Sztuk Pięknych w Łodzi 2002

Prof. Andrzej Banachowicz 
Akademia Sztuk Pięknych w Poznaniu 2002, luty 2002

Aleksandra Trella    
Gdyby przyszło określić jednym zdaniem działania twórcze Adriany Błaszczyk Zych, byłoby to trudne zadanie. Można je sytuować na pewno w obrębie sztuki włókna, ale to pojęcie ogólne i szerokie, nadto ulegające ciągłemu rozszerzeniu. Znając jej twórczość i mając na uwadze całe spektrum prac, od tych najwcześniejszych - pracy dyplomowej z roku 1990 (pracownia tkaniny prof. A. Mańczak) do tych, które powstały w roku bieżącym, wyraźnie widać, że artystka nie zasklepiła się w jednej technice. Ciągle poszukuje nowych rozwiązań, choć cały czas obraca się w kręgu mediów włóknistych, które umożliwiają wyjście z rygorów warsztatu tkackiego. Poszukiwania dotyczą nie tylko techniki, surowców, ale przede wszystkim rozwiązań formalnych i znaczeniowych wzmocnionych świeżością spojrzenia i niezależnością wizji plastycznych.
   Dowolność kreacji Adriany Błaszczyk Zych pozwala na większą swobodę myślenia i działania, nie ograniczoną klasycznym tkactwem. W swych pracach, na równi, posługuje się techniką batiku czy malowania na jedwabiu, jak również wykorzystuje swoisty rodzaj papieru, który uzyskuje z przetwarzania włóknistej materii różnych roślin rodzimych i egzotycznych. Ta swoboda myślenia i działania widoczna jest w dziedzinie artystycznej, której miękkość i pozorną przeźroczystość szczególnie docenia autorka. Tak zróżnicowane zainteresowania umożliwiają w chwili przesytu w pracy jednym medium, przechodzenie do innego, nowego; często później następuje powrót do już sprawdzonych technik, surowców. Proces ten pozwala artystce na uzyskanie dystansu wobec najnowszych obiektów, a jednocześnie wyklucza monotonię. 
Elementem łączącym wszystkie prace Adriany Błaszczyk Zych jest kolor, a właściwie fascynacja kolorami. Przepełnione barwami jedwabie, dzianiny, "papierowe obrazy", czy miniatury tekstylne cechuje swoisty urok, a kolory w nich występujące są nasycone, mocne, przenikające się, najczęściej w ciepłej tonacji. Odnosi się wrażenie, że na bogatą kolorystykę jej prac pośrednio miał wpływ pobyt w Meksyku - tamtejsza kultura i pejzaż, tak różny od rodzimego.
     Malarstwo i media włókniste w sztuce Adriany Błaszczyk Zych wzajemnie się dopełniają. Zaś patrząc na linearne i zgeometryzowane obrazowanie, na wyraźne podziały w poziomie czy pionie, wydaje się, że jej twórczość jest również spokrewniona z rysunkiem, grafiką. Efekty kreski i jej wielorakie walory odgrywają istotną rolę, a czasami nawet dominują w pracach. Autorce jednak udało się podkreślić odrębność każdej z uprawianych dziedzin plastycznych. 
Zewnętrzność dzieł to jedno, a ich zawartość wewnętrzna to drugie. Na wymowę dzieła ma zwykle zasadniczy wpływ silne doznanie. W przypadku Adriany Błaszczyk Zych są to emocje osobiste, wrażenia i spostrzeżenia, które poruszają jej wyobraźnię, psychikę a mają tak trwały wpływ, że często po jakimś czasie jak powracająca fala, dają o sobie znać powstającymi obiektami. Oglądając prace można dużo powiedzieć o nastrojach autorki, wrażliwości, a czasem usposobieniu, trochę nostalgicznym, zadumanym. A przecież obiekt sztuki powstaje nie tylko z inspiracji nieracjonalnym nagłym doznaniem i intuicyjnego pojmowania świata, ale również z określonej estetycznej wrażliwości, umiejętności i doświadczeń autora.

Aleksandra Trella Centralne Muzeum Włókiennictwa w Łodzi, maj 1998

 <   wstecz

sponsored by Wiktor Zajkiewicz, created by A4 STUDIO